Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Broad Peak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Broad Peak. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 listopada 2021

Spod zamarzniętych powiek" Adam Bielecki i Dominik Szczepański

 


  • Wydawnictwo: Agora
  • Rok wydania: 2017
  • Ilość stron: 414
  • Dostępność - ceneo.pl

Adam Bielecki, lat 38, urodzony w Tychach polski taternik, alpinista, himalaista, pierwszy zimowy zdobywca Gaszerbrum I i Broad Peak. Członek Klubu Wysokogórskiego Kraków. Astrologiczny byk. 


Zdobywcy Gaszerbrum I - Adam Bielecki i Janusz Gołąb. Tu z Agnieszką 
Bielecką i Arturem Hajzerem. 2012. Fot. PHZ
Człowiek, którego nazwisko znane jest w wielu polskich i zagranicznych domach, choć konotacje, jakie budzi, mogą być skrajnie sprzeczne. Jako przedstawiciel młodego pokolenia wspinaczy prezentuje już zgoła inne podejście do alpinizmu. Panta rhei. Wyprawy oblężnicze, wieloosobowe, wielotygodniowe, odchodzą w zapomnienie. Styl zdobywania kolejnych wierzchołków wyznacza szybkość, a co za tym idzie oszczędność czasu i pieniędzy. Sukces zespołu zostaje zastąpiony sukcesem indywidualnym. I choć w wielu miejscach książki Adam Bielecki przekonuje nas, że jest inaczej, wyczuwalna jest atmosfera indywidualnych potrzeb i ich realizacji niezależnie od partnera. 

Historia wykuwania się talentu wysokogórskiego Adama Bieleckiego zaczyna się, gdy ma lat trzynaście. Jako siedemnastolatek staje na szczycie Chan Tengri (7010 m. n.p.m.) w dodatku jako najmłodszy zdobywca na świecie. Kariera nabiera rozpędu po zdobyciu Makalu w 2011 roku na wyprawie "Polskiego Himalaizmu Zimowego 2010-2015"Artura Hajzera. Media okrzyknęły program mianem narodowego programu narażania młodych. Szczyt został zdobyty, lecz kosztem licznych odmrożeń i późniejszych amputacji. 

W książce znalazł się również fragment poświęcony zdobywaniu Broad Peak w 2013 roku. Znaleźć się musiał. Adam Bielecki żyje bowiem z jego piętnem. W opowieści stara się jeszcze raz powrócić do koszmaru tamtej zimy. Opowiedzieć po kolei, z niezwykłą szczegółowością, charakterystyczną tylko dla wydarzeń wielokrotnie analizowanych, o tym, co zdarzyło się na Broad Peak w marcu 2013 roku. Wytłumaczyć swoje zachowanie, tak szeroko krytykowane również przez środowisko wspinaczy, z których część już zawsze będzie patrzeć na Bieleckiego przez pryzmat śmierci Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego. 

Rodzice Adama Bieleckiego. Fot. Dziennik Zachodni
O życiu prywatnym dowiemy się niewiele. Jak mówi sam Bielecki, chroni najbliższych. W książce nie znajdziemy jego prywatnych zdjęć rodzinnych, niewiele jest też odniesień do ważnych, osobistych wydarzeń. Himalaista skupia się na opowiedzeniu historii swojej przygody z górami wysokimi, jej kontrowersyjnych momentów oraz teoretycznych rozważaniach na temat specyfiki wspinaczki wysokogórskiej. 

Niezaprzeczalnym atutem książki jest zaopatrzenie jej w kody QR, pod którymi znajdziemy wiele ciekawych filmów nagranych przez Adama Bieleckiego. Wiele z nich z ataków szczytowych, dzięki czemu możemy oderwać się na chwilę od lektury i przenieść w świat ruchomych obrazów. Ten rodzaj pisarstwa wydaje się być coraz bardziej powszechny w pozycjach biograficznych. Wartość książek, których treść nie wybija się ponad przeciętność, ma szansę wzrosnąć dzięki zastosowaniu tego typu multimediów.

piątek, 5 marca 2021

"magisterkowalski.blog. historia przerwanej miłości" Tomek Kowalski & Agnieszka Korpal

 

"Jutro ruszamy w góry. Kolejna, ale naprawdę wyjątkowa wyprawa życia. Trzymajcie kciuki, bo jest okazja napisać kolejny rozdział historii himalaizmu.  Ale by było..."

                                  ostatni wpis na blogu Tomasza Kowalskiego z 16.01.2013 r. 



 
  • Wydawnictwo: Stapis
  • Rok wydania: 2016
  • Ilość stron: 364
  • Dostępna m.in. empik


Przez książkę przedzierałam się długo, szukając przede wszystkim odpowiedzi na pytanie "dlaczego?". Co mogło doprowadzić do tragedii z 5 marca 2013 roku? Czy w przeszłości były widoczne jakiekolwiek symptomy późniejszych wydarzeń? 

"magisterkowalski.blog" to pozycja, której po części autorem jest sam Tomasz Kowalski, ponieważ zawiera ogromną ilość postów publikowanych na blogu magisterkowalski.blogspot.com ubarwionych zdjęciami, które również pojawiały się pierwotnie w tym miejscu. Sprawia to, że książkę czyta się inaczej, niż tradycyjne wydawnictwa, czasem ma się ochotę sięgnąć po komentarze do postu, których jednak książka nie zawiera. Przygodę z życiem Tomka zaczynamy 25 grudnia 2008 roku. W kolejnych "postach" opisuje swoje podróże, nowe doświadczenia, próby przezwyciężania własnych słabości, wyzwania, przyjaźnie, miłości. Wszystko tu dzieje się w zawrotnym tempie. Posty naszpikowane są czasownikami, czynnościami, ciągłym ruchem. Czasem brakuje dłuższego przystanku i refleksji, szczególnie tym czytelnikom, którzy lubią nie tylko doświadczać, ale i wiedzieć. 

Tomasz Kowalski na szczycie Aconcagua w 2009 r.

"Ciekawe, że teraz już nie dopatruję się indywidualnego piękna, ale je porównuję" napisał Tomasz w poście z 7 kwietnia 2010 roku tym samym bardzo trafnie podsumowując swój stosunek do wszystkich niesamowitych miejsc, które odwiedził. Nie znosił nudy, nie umiał sobie z nią radzić. Momenty "przestoju" były złem koniecznym w oczekiwaniu na kolejną dawkę adrenaliny. Jego przygody dzieją się tak szybko i w takich ilościach, że nie jesteśmy w stanie ich spamiętać, wymienić czy powiedzieć o nich coś więcej ponad to, że były. Wypełniały jednak całe jego krótkie życie i chyba dały złudne poczucie nieśmiertelności, ogromnej wiary we własne możliwości i że "jakoś to będzie". Szczególnie wtedy, gdy udawało mu się wychodzić cało z beznadziejnych opresji lub zrobić coś unikalnego. Czy to mogło Tomka zgubić na Broad Peak'u? Możliwe. Z drugiej strony jednak jego wyprawy wspinaczkowe potrafiły kończyć się odwrotem, podyktowanym głosem rozsądku w obliczu niekorzystnych warunków czy świadomości osobniczych problemów z chorobą wysokościową, jakich Tomek często doświadczał. Pamiętać warto również, że nie przebywał on nigdy powyżej 8000 m. Najwyższa góra, na jaką się wspiął to Pik Komunizmu 7495 m. podczas zdobywania tytułu "Śnieżnej Pantery". Czy zgubiła go silna chęć realizacji planów związanych ze zdobyciem Broad Peaku? Zapisanie się w historii zimowego himalaizmu i oświadczyny? Czy mogły one nie dopuścić do głosu zdroworozsądkowych myśli? Tomek kilkakrotnie dzwonił do Artura Hajzera proponując własną kandydaturę do składu zimowej wyprawy na Broad Peak w 2012 roku. Za każdym razem otrzymywał zdecydowaną odmowę. Byłby najsłabszym ogniwem całej wyprawy. W końcu, z jakichś przyczyn, Hajzer zadzwonił z dobrymi wieściami. Śmierć Tomasz Kowalskiego jego mocodawca bardzo mocno przeżywał, opinia publiczna również dość krytycznie oceniała tę decyzję. Sprzęt, jakiego Tomasz używał w górze, jego brak doświadczenia i problemy aklimatyzacyjne mogły być bezpośrednią przyczyną tragicznych wydarzeń. 

Jeśli dobrze przypatrzymy się tytułowi napisanemu pomarańczową czcionką, dostrzeżemy ledwo widoczny podtytuł "historia przerwanej miłości". Bywa, że kąt pod jakim trzymamy książkę nie pozwala go zobaczyć wcale. To bardzo ujmujący pomysł z bogactwem interpretacji. Blaknące litery podtytułu dają do zrozumienia jak krucha i cenna była miłość Tomasz i Agnieszki. Jak trudna do odnalezienia a przez to cenna. I jak odchodzi powoli w cień wspomnień o Tomku. To piękny zabieg.

Turecki rajd przygodowy Lycian Challenge - 2012 r.

Agnieszka Korpal opatrzyła książkę również swoimi rozdziałami. Dowiadujemy się sporo o niej samej, jej pasjach, momencie spotkania Tomka i jej emocjach związanych z tą relacją. Pisze o niej pięknie, nierzadko wyciskając łzę u co wrażliwszego czytelnika. Już sama dedykacja, którą opatrzona jest książka -"Gdziekolwiek jesteś" daje do zrozumienia jak wielka tęsknota towarzyszyła, a może wciąż towarzyszy, Agnieszce. Rozdziały skreślone jej ręką oraz fragment książki dotyczący zdobywania tytułu "Śnieżnej Pantery" przez Tomka, to mocne strony tej książki. Wpisy pozostałe, zapiski z rajdów przygodowych, zawodów biegowych, rowerowych mogą zainteresować jedynie pasjonatów tego typu spędzania wolnego czasu oraz osoby o podobnie intensywnym trybie życia, szukających inspiracji do kolejnych wyzwań.

Warto na koniec wspomnieć o jednym z ostatnich przedsięwzięć Tomka -  Poco Loco Hostel, otwartym w 2012 roku w Poznaniu, który do grudnia 2019 prowadziła jego wspólniczka Ania Kautz a od 2013 roku również była narzeczona Tomka Agnieszką Korpal. No i oczywiście Tomek - nota o nim nie została zdjęta ze strony, co pokazuje jak bardzo był kochany, ceniony i jak niewiele z tych wartości zmieniło się po jego śmierci.

Tomek from pocoloco on Vimeo.

środa, 20 stycznia 2021

"Berbeka. Życie w cieniu Broad Peak" Dariusz Kortko, Jerzy Porębski

 

"Życzę Ci, dziadku, żebyś zdobył borowika" Antoś Berbeka




W jednym z wywiadów Dariusz Kortko przyznał, że chciał odpocząć od tematyki wysokogórskiej (2016 - "kukuczka", 2019 - "Wielicki"). Kiedy otrzymał propozycję współtworzenia książki o Berbece nie wahał się ani chwili. Nic dziwnego, historia jest tak gęsta, że pisze się sama. Zmęczenie redaktora naczelnego katowickiej "Gazety Wyborczej" tematem himalaizmu jest jednak widoczne w jego najnowszym dziele.

Maciej Berbeka (1954 - 2013) to jednak z najciekawszych postaci polskiego himalaizmu, jeden z lodowych wojowników, którym zawdzięczamy spektakularne pasmo sukcesów lat 80. i 90. Zaczynał jak wszyscy wtedy - Tatry, Alpy, Himalaje. Była to naturalna droga, na której sukcesywnie trenowało się wytrzymałość, siłę mięśni, technikę i uczyło się górskiego partnerstwa, poznawało człowieka. Więzi między wspinaczami umacniały wspólne wyjazdy ale i życie prywatne, każdy każdego znał i wiedział, że w sytuacji ekstremalnej nie sukces będzie najważniejszy. Czynnik ten, tak ważny w sportach ekstremalnych, jest obecnie w widocznej recesji.

Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski, zdjęcie prasowe po tragedii.
O Maćka osobowości mówi się wiele - przyjacielski, cierpliwy, empatyczny, opiekuńczy. Himalaista - artysta. Kiedy do głosu dochodzi takie spektrum zainteresowań, historia nie może być banalna. Ratownik GOPR (podobnie jak jego ojciec - Krzysztof Berbeka), przewodnik UIAGM, absolwent i nauczyciel w szkole plastycznej im. A. Kenara w Zakopanem, artysta malarz, grafik, scenograf w Teatrze im. S.I.Witkiewicza w rodzinnym mieście. Wystarczyłoby na kilka życiorysów. 

Tomasz Kowalski, który wraz z Maćkiem zginął w 2013 chciał przejść do historii i znaleźć się w encyklopedii. Tak też się stało. W odróżnieniu od współtowarzysza Maciej Berbeka zapisał się w tej historii złotymi literami, nie jako człowiek jednego ośmiotysięcznika a osobowość kompletna. Pierwsze zimowe wejście na Manaslu w 1984 roku (wraz z Ryszardem Gajewskim), Czo Oju w 1985 (wraz z Maciejem Pawlikowskim), Rocky Summit w 1988 (ostatecznie samotnie - bijąc rekord wysokości w Karakorum), Annapurna nową drogą nazwaną Drogą Jana Pawła II w 1981 (wraz z Bogusławem Probulskim), Mount Everest w 1933 roku od strony chińskiej (wraz z Szerpą Lakpa Num), kierownik wypraw na Nanga Parbat i Manaslu, to tylko część jego dokonań. Jest oczywiście jeszcze to ostatnie, po którym nic więcej już nie było....Broad Peak 5 marca 2013 roku (wraz z Tomaszem Kowalskim, Adamem Bieleckim i Arturem Małkiem)

Plan przebiegu wyprawy na Broad Peak 2013
Dlaczego jego historia jest historią uniwersalną, która porusza kolejne pokolenia? Może dlatego, że oprócz faktów jest w niej mnóstwo domysłów. Tajemnica śmierci Tomasza i Macieja pozostała z nimi w Karakorum. Częściowo wyjaśniona wraz z odnalezieniem ciała tego pierwszego (wyprawa poszukiwawcza Jacka Berbeki 2013), w dużej mierze jednak wciąż owiana tajemnicą. Może dlatego, że jest to historia z mistyczną podszewką, której tak jesteśmy ciekawi prowadząc codzienne, praktyczne zracjonalizowane życie. 5 marca 1988 - Berbeka samotnie wchodzi na Rocky Summit, choć przekonany jest o tym, że zdobył Broad Peak, 6 marca - po morderczej walce z wiatrem, ciemnością i chmurami cudem na moment wszystko cichnie, chmury się na kilka chwil rozstępują i widzi światełko Aleksandra Lwowa w namiocie.  marca 2013 - Berbeka staje na szczycie Broad Peak wraz z Tomaszem Kowalskim, 6 marca nad ranem widać jeszcze najprawdopodobniej jego światełko na siodełku przełęczy. Potem już wszystko jest w sferze "prawdopodobnie". 


Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie z15570358qczlonkowie-zimowej-wyprawy-na-broad-peak-od-lewej.jpg
Uczestnicy wyprawy: Krzysztof Wielicki (kierownik), zespół szturmowy: Maciej Berbeka, Adam Bielecki, Tomasz Kowalski, Artur Małek.

Książka Kortko i Porębskiego opowiada o wielu aspektach życia Berbeki - życiu ratownika, alpinisty, himalaisty, męża, ojca, przewodnika, przyjaciela. W wielu miejscach przeskakuje zdarzenia w sposób niejasny. Niektóre historie, rozmowy są wtrącane w kontekst innych dość zaskakująco, jakby nagle się komuś przypomniały. Niektóre nie są rozwijane na tyle, aby tworzyły spójną całość z resztą opowieści. Inne są wręcz kopią z "Jak wysoko sięga miłość? Życie po Broad Peak" Beaty Sabały-Zielińskiej. Jest kilka błędów, które oczywiście dla osoby po raz pierwszy stykającej się z postacią Berbeki nie mają znaczenia. tytuł książki Sabały pojawia się raz jako "Jak wysoko sięga miłość?", w innym zaś miejscu jako "Jak daleko sięga miłość?". Sweterek, który miała na sobie Ewa podczas ślubu nie został uszyty przez nią a przez jej matkę. I kilka innych, niuansowych elementów., Nie to jest jednak najważniejsze. Ostatnie fragmenty książki czyta się najlepiej, najpłynniej i w odróżnieniu od reszty układają się w całość. Książka sprawia wrażenie napisanej na szybko, w celach komercyjnych. 

Wszystko to sprawia, że najlepszą biografią Macieja Berbeki nadal pozostaje "Jak wysoko sięga miłość? Życie po Broad Peak" Beaty Sabały-Zielińskiej.

                          

  • Wydawnictwo: Agora
  • Rok wydania: 2020
  • Ilość stron: 455
  • Dostępna m.in. www.empik.com


 


"Dreamland" Stanisław Berbeka 2018

 

„Takie grobowce mają tylko wyjątkowi ludzie (...) trzeba mieć przywilej, by zostać pochowanym w jednej z czternastu najpiękniejszych Katedr Świata”.

ksiądz G. Harasimiak, msza pod Broad Peak 2015 r.



Film Staszka Berbeki, jednego z synów Macieja Berbeki, wybitnego polskiego himalaisty ukazuje kilka pokoleń Berbeków, w urywkach, niechronologicznie, w kontrolowanym chaosie. Niektóre przedstawione wydarzenia są dla nas jasne tylko wtedy, gdy znamy szczegóły historii życia Berbeki i jego ostatniej drogi. Cały cykl życia, jego tajemnica, zawiera się tu w analogii pomiędzy małymi synami Macieja i Ewy a dziećmi ich dzieci, bawiącymi się na tej samej łące. Widzimy, że zmienia się wszystko a jednocześnie nic.

Ze słów samego reżysera, który wcielił się jednocześnie w rolę narratora, wynika, że film został stworzony z wewnętrznej potrzeby. Jest swoistym katharsis. Niewiele o ojcu wiedział, a przynajmniej nie o tej części jego świata związanej z górami. Męczy go również niewiedza dotycząca samej śmierci ojca - co się z nim stało, gdzie jest, gdzie spadł. Złożenie wszystkiego, co udało się mu odnaleźć o tacie i sobie przy okazji w jedną całość, przynosi prawdopodobnie więcej spokoju. Podobną funkcję miał pełnić trekking pod Broad Peak w 2015 roku, w którym uczestniczyła cała najbliższa rodzina himalaisty napędzana ogromną potrzebą pożegnania ojca, męża, przyjaciela i domknięcia historii. Odchodzili stamtąd spokojni. W "Jak wysoko sięga miłość. Życie po Broad Peak" Ewa Dyakowska-Berbeka mówi o swoich wątpliwościach sprzed wyprawy, o pytaniu, które sobie wtedy stawiała: czy będzie potrafiła stamtąd odejść? Z perspektywy czasu okazało się jednak, że góra, spotkanie z nią, odprawienie mszy przez księdza Grzegorza Harasimiaka dodało jej nowych sił.

Film zawiera fragmenty archiwaliów ze zbiorów Macieja Berbeki i jego znajomych. Większość materiałów z wyprawy na Broad Peak 1987/1988 pochodzi od Dariusza Załuskiego. Staszek przeprowadza również krótkie rozmowy z najbliższymi taty - pojawia się jego matka Elżbieta Berbeka - wdowa po Krzysztofie Berbece (zginął w Alpach w 1964r.), Jacek Berbeka - brat tragicznie zmarłego himalaisty, kierownik wyprawy, z której nie wrócił - Krzysztof Wielicki, Aleksander Lwow - współtowarzysz niedoli w 1988 oraz wieloletni przyjaciel Maćka - Ryszard Gajewski. Nie mogło zabraknąć żony - Ewy Dyakowskiej-Berbeki, w czasie tworzenia filmu już poważnie chorej.

Choć premiera filmu miała miejsce 6 marca (data nieprzypadkowa) 2013 roku w Teatrze im. S.I. Witkiewicza w Zakopanem w ramach 7. Festiwalu "Inspirowane Górami" im. Macieja Berbeki (teraz już im. Ewy i Macieja), to najważniejszy pokaz premierowy odbył się wcześniej - na oddziale onkologicznym jednego z warszawskich szpitali.

Tytuł filmu można interpretować na wiele sposobów. Z pewnością nie jest przypadkowy. "Dreamland" Joni Mitchell to utwór, o który Maciej Berbeka poprosił siedząc już bezpiecznie w namiocie po pełnym grozy zejściu z Rocky Summit w 1988. I to właśnie ta piosenka zamyka całość - zarówno tu i teraz jak i tam, wtedy po tym, jak Maciek cudem uniknął śmierci. Jest lekki, pogodny, harmonijny.


Film dostępny na www.filmygorskie.pl koszt: 18 zł

niedziela, 17 stycznia 2021

Raport Zespołu ds. zbadania okoliczności wypadku podczas zimowej wyprawy na Broad Peak 2013 r.


Po tragicznych wydarzeniach na Broad Peak, w marcu 2013 roku, z inicjatywy Krzysztofa Wielickiego i Artura Hajzera utworzono zespół mający na celu ustalenie okoliczności, przyczyn i możliwości uniknięcia śmierci dwóch członków zespołu atakującego szczyt - Macieja Berbeki i Tomasza Kowalskiego. Raport wywołał falę komentarzy zarówno krytycznych jak i pozytywnych w społeczeństwie ale i w samym środowisku alpinistycznym.


Krzysztof Wielicki wielokrotnie wypowiadał się na temat niepotrzebnej kategoryczności raportu, który winą obciążył przede wszystkim Adama Bieleckiego, częściowo także Artura Małka a także wskazał na niedociągnięcia i błędy ze strony kierownika wyprawy.

Aleksander Lwow w wywiadach podkreśla, że żaden z członków zespołu nie ma doświadczenia w zimowych wejściach na wysokość powyżej 8000 m n.p.pm. w związku z tym nie powinno się formułować tak personalnych wniosków i oskarżeń.

“Mieliśmy obowiązek to pokazać, a nie schować to pod dywan” – Piotr Pustelniki o raporcie.



Zespół w składzie:

  1. Anna Czerwińska
  2. Piotr Pustelnik
  3. Bogdan Jankowski
  4. Michał Kochańczyk
  5. Roman Mazik

korzystał również z ekspertyzy osób, które wspinały się zimą na najwyższe szczyty świata:

  1. Leszka Cichego
  2. Ryszarda Gajewskiego
  3. Artura Hajzera
  4. Macieja Pawlikowskiego
  5. Janusza Gołąba
  6. Marcina Kaczkana
  7. Roberta Szymczaka
Zespół zwrócił głównie uwagę na:

  • brak butli tlenowych w obozie czwartym,
  • brak wcześniejszych ustaleń dotyczących taktyki ataku szczytowego i zejścia z wierzchołka pomiędzy kierownikiem wyprawy a zespołem szturmowym, jak i brak ustaleń w samym zespole co robić na wypadek opóźnień czy zasłabnięcia któregoś z członków wyprawy,
  • brak niezbędnych badań wytrzymałościowych Berbeki i Wielickiego przed wyprawą,
  • rozdzielenie się zespołu z inicjatywy Bieleckiego,
  • brak ponownego scalenia się zespołu po osiągnięciu wierzchołka,
  • awaryjność radiotelefonów,
  • 11-dniowy pobyt w bazie po aklimatyzacji na wysokości powyżej 7000 m.n.p.m.,
  • zbyt późne wyjście zespołu szturmowego (około godz. 5),
  • niewycofanie się zespołu szturmowego z ataku z powodu późnej godziny,
  • brak kontaktu wzrokowego pomiędzy osobami schodzącymi wcześniej a częścią zespołu, która pozostała w tyle,
  • brak obiektywnych przesłanek, że życie Bieleckiego i Małka było zagrożone (raport podkreśla jednak, że w ich subiektywnym odczuciu tak właśnie mogło być),
  • brak rejestracji wszystkich rozmów z Berbeką i Kowalskim,
  • zejście Bieleckiego z obozu czwartego do bazy, kiedy jeszcze akcja ratunkowa była w toku i istniała szansa na pozytywny jej zwrot.

W raporcie nie znalazło się nic na temat nieodpowiednich raków Kowalskiego - mało prawdopodobne wydaje się być, że podczas rozmów z Jackiem Berbeką i Jackiem Jawieniem, uczestnikami wyprawy poszukiwawczej latem 2013 roku, fakt ten nie został przez himalaistów ujawniony komisji, biorąc pod uwagę chociażby bezkompromisowość Jacka Berbeki. Wydaje się, że zespół zdecydował się nie eksponować tego elementu. Wielokrotnie podkreśla się w raporcie, że przygotowanie wyprawy pod względem organizacyjno-sprzętowym spełniało standardy światowe.

W raporcie podkreśla się również prawidłowe dobranie składu szturmowego, choć oczywistym jest fakt, że 50% tego zespołu nie miało doświadczenia na ośiotysięcznikach w okresie zimowym lub jakimkolwiek (Kowalski wspinał się poniżej 8000, Małęk - w 2012 roku na Lhotse osiągnął 8200 m. n. p. m. )

Rodzina Berbeków daleka jest od szukania winnych. Pozostają jednak pytania bez odpowiedzi. W książce "Jak wysoko sięga miłość. Życie po Broad Peak" Ewa Dyjakowska-Berbeka mówi, że rozumie strach Bieleckiego i Małka, jednocześnie niektórych elementów relacji nie potrafi pojąć, możliwe, że część historii nigdy nie ujrzy światłą dziennego.

Ocena zachowania człowieka w tak ekstremalnych warunkach jest trudna, całkiem możliwe, że niewykonalna. Zacytujmy Wandę Rutkiewicz: "Zespół (...) ma przed sobą cel, który będzie realizował za wszelką cenę. Nie wolno zakładać i żywić oczekiwań wobec innych, że w sytuacji zagrożenia narażą własne życie, by nam pomóc" wskazując na świadomość samych himalaistów, że taka pomoc nie zawsze może być udzielona i sami również nie zawsze będą w stanie pomóc. Z kolei Messner twierdzi, że jeśli nie jesteśmy w stanie odciąć partnera od liny, nie jesteśmy gotowi na góry. Wydaje się, że nie da się istoty partnerstwa ująć w reguły, zasady, regulaminy. Pewne zachowania są automatyczne, ale jednocześnie utrzymywanie równowagi pomiędzy altruizmem a walką o własne życie wymaga nieprzeciętności charakteru.


sobota, 16 stycznia 2021

"Zimowa wyprawa na K2 1987/1988"

 

  • rok premiery: 2017
  • czas trwania: 49 min.
"Dlaczego nie spróbować wspinać się zimą w Himalajach?" - zaczepne słowa, których autorstwo przypisuje się Zawadzie, zapoczątkowały sukcesy sukcesy Polaków w zimowym wspinaniu. Nie dość, że zdobyli wtedy Mount Everest, Manaslu, Dhaulagiri, Czo Oju, Kanczendzongę, Annapurnę i Lhotse, to jeszcze zrobili to jako pierwsi. Złota era himalaizmu to również próba zdobycia najwyższego szczytu Karakorum - K2 (8611)

źródło: www.pza.org.pl (przyp. autora - Nanga Parbat (8126 m) zdobyta 26 lutego 2016, przez Alex Txikon, Ali Sadpara, Simone Moro.) K2 (8611 m) zdobyte 16 stycznia 2021 przez grupę Nepalczyków)


"Zimowa wyprawa na K2 1987/1988" to dokument odsłaniający kulisy organizacji i przebiegu tego przedsięwzięcia, niełatwego, już chociażby na etapie uzyskiwania niezbędnych pozwoleń. Pierwsza w historii próba zdobycia tego ośmiotysięcznika trwała 73 dni a zespołowi kierowanemu przez Andrzeja Zawadę udało się osiągnąć wysokość 7300 m. n.p.m. Niesprzyjające warunki atmosferyczne na K2 skłoniły część zespołu: Alka Lwowa i Maćka Berbekę do podjęcia próby zdobycia w stylu alpejskim sąsiedniego szczytu - Broad Peak (8051). Dramatyczna akcja, która rozegrała się podczas schodzenia Berbeki z przedwierzchołka Rocky Summit (8028) miała wtedy swój szczęśliwy finał, choć z punktu widzenia kolejnych 25 lat - było to szczęście reglamentowane.

Materiały do filmu złożył Darek Załuski. Część taśm otrzymano z Kanady. Nagrania audio dostarczył Bogdan Jankowski. Z całości powstał ciekawy dokument, z pięknymi kadrami górskimi. Rozmowy pomiędzy członkami tej międzynarodowej wyprawy, pamiętajmy, że brali w niej udział również Kanadyjczycy i Brytyjczycy, nagrane przez Jankowskiego, pełne są dramaturgii ale i dowcipu, którym niejednokrotnie himalaiści obłaskawiali rzeczywistość.






Dokument w całości dostępny na: Zimowa Wyprawa na K2 1987/1988 - Filmy Górskie (filmygorskie.pl) koszt:15 zł.


"Jak wysoko sięga miłość? Życie po Broad Peak" Beata Sabała-Zielińska

 

"Więcej niż wszystkich alpinistów świata podziwiam ich żony" Wanda Rutkiewicz

Zastanawiam się, jak ważne jest opowiadanie kobiety. Jaką wartość ma wysłuchanie jej opowieści o himalaiście. Zapytanie o jej story. Nie o długość lin, rodzaj kasków, producenta kurtek puchowych, ale o ten rodzaj wspomnień składających się z drobnostek, na które tylko kobiety zwracają uwagę. Z których buduje się człowieka na koniec, gdy już za późno, by uścisnąć mu dłoń. To dzięki tym opowieściom tak naprawdę mężczyźni mogą czuć się nieśmiertelni. Nie na Broad Peak'u.  


Beata Sabała-Zielińska, choć nie doczekała się jeszcze swojego miejsca w wikipedii, jest uznaną dziennikarką spod samiuśkich Tater. Współautorką książek o Zakopanem, autorką książki o Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiu Ratunkowym oraz wydanej w 2020 obowiązkowej pozycji o legendarnej "Piątce". "Jak wysoko sięga miłość" to zapis intymnych rozmów z żoną Macieja Berbeki - Ewą Dyakowską. Z całej dostępnej bibliografii poświęconej temu wybitnemu himalaiście, Sabała najwnikliwiej i najrzetelniej podchodzi do tematu. Każda historia, opowiedziana jej w zaufaniu, ma swoją przestrzeń i czas. Każdy fakt - swój kokon emocji. Bo spieszyć się nie wolno, gdy w grę wchodzi ludzkie życie. Wystarczy wspomnieć, że rozmowy trwały z przerwami od sierpnia 2014 do września 2015 roku. Rok. I to się czuje. Atmosfera dokładności, szacunku do wspomnień Ewy ale i do wyobraźni i emocji czytelnika sprawia, że książkę czyta się w zachwycie.

Maciek w wieku 3 lat.
W życiu Maćka i Ewy wszystko było wyjątkowe. Może dlatego, że najwięcej magii odnajdywali w codzienności. I tę codzienną magię wybitnego himalaisty, magię w cieniu wysokich gór, magię, która działa się, nie gdy stawał na szczycie, a gdy tu, w dolinie, ktoś nie spał i czekał. I w tym niespaniu magii było chyba najwięcej. Cudownie, że Sabała właśnie tego konia zdecydowała się osiodłać. Bywa, że prowadzi nas przez życie tych dwojga niechronologicznie, choć patchworki, z których powstaje tkanina, są bogato zdobione a szczegółowe, co pozwala na płynne przechodzenie z jednego do drugiego bez uczucia niedosytu. Dowcipna, gdzie potrzeba, ale i poważna, gdzie należy. Jak przemytnik bawełny.

Zimowa wyprawa na Broad Peak 2013.


Co Berbeka znalazł w kałuży pewnego razu przed wyprawą na Broad Peak? Jakie emocje towarzyszą Ewie, gdy padają nazwiska Hajzer i Lwow? Jak nazywała się firma przewodnicka Berbeki? Dlaczego żony powinny być spokojne, gdy ich mężowie odwiedzają tybetański klub go-go? Co znaleziono w kieszeni kurtki Berbeki po jego śmierci? Co śni się Ewie? Dlaczego Berbeka nie znosił Kilimandżaro?  To pytania, na które znajdujemy odpowiedź w książce Sabały. Cudownie, że możemy spojrzeć na wybitnego himalaistę od tej właśnie strony. Dzięki autorce pozostaje w nas trwały, ciepły obraz człowieka, któremu los, a może, jak wierzą Berbekowie, Ktoś więcej, podarował 25 lat szczęśliwego, choć momentami trudnego życia. 25 lat, które oddał przede wszystkim rodzinie, przyjaciołom i pasji.



Ewa z synami pod Broad Peak. Od lewej: Krzysztof, Franek, Jasiek, Ewa i Staś.





  • Wydawnictwo: Prószyński Media
  • Rok wydania: 2016
  • Ilość stron: 352
  • dostępna w postaci pliku epub, mobi: www.taniaksiazka.pl